księga gości


2009
listopad
październik
wrzesień
maj
2008
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
marzec
styczeń
2007
grudzień
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień



alinkowo bloguje...

2009-11-11 18:50:58
wymięknłam
lody


i jak tu człowiek ma mieć siłe potem się uczyć?



xD

skomentuj (1)

2009-11-02 22:27:01
wiersz

Jeden z tych starych, bo jakoś nowych nie piszę. od dawna. może czas spróbować jeszcze raz? tylko nie wiem czy mi sie uda... już nie jestem tak zbuntowana jak wtedy, już wydoroślałam, dużo się zmieniło.. może za dużo? Może ta młodzieńcza wrażliwość na otaczający mnie świat już umarła? A może nie? Może brakuje mi teraz inspiracji… pięknie oddziaływały na mnie lekcje języka polskiego z „ciocią” ale to już się skończyło… czy będę potrafiła odnaleźć tamtą poetycką stronę mnie w przerwach między ekonomicznymi wykładami?



ŚWIAT

staję się coraz mniejsza

chcę być coraz mniejsza

boję się świata…

boje się…

 

dorosłość zbliża się dużymi krokami

a ja nie chcę…

nie chcę…

 

chcę być jak kiedyś

tą małą dziewczynką

w różowej sukience

 

teraz

nie mam już czasu

na marzenia

na szczęścia

na czystą radość

jest tylko czas

na pogoń

za sukcesem

za pieniądzem

za pustymi wartościami

 

ta rzeczywistość

z każdą chwilą

coraz to boleśniej

wdziera się we mnie

       

ja nie chcę…

 


 


Tagi: wiersze
skomentuj (0)

2009-10-12 18:04:59
rozmowa



Monika - Alina, ty zawsze byłaś taka grzeczna?
Alina - no... [?]
Monika - niepotrzebnie...





skomentuj (6)

2009-09-24 23:10:00
napisane wczoraj późno w nocy...

Odchudzanie jakoś idzie a konkretnie to… właśnie się skończyło. W sensie pierwsza tura ONZ. Stwierdziłam, że może teraz zacznę za inna dietę, bo przecież jest ich tyle rodzaj…. I czytałam sobie o setce innych diet, o ich głównych założeniach, co wykluczyć, jak jeść itp. Że stwierdziłam, że chyba zostanę przy ONZ. Przyznam się bez bicia – dla mnie najgorszy jest 4-5-6 dzień, bo tam jest tyle tych białek, że się osrać można, ale wszystko można wytrzymać. Dobra motywacja i… muszę wymyślić coś, żebym nie miała takiej monotonni w posiłkach jak w zeszli tygodniu, bo nie dam rady.

Zresztą jeszcze nie wiem jak będę wytrzymywać na uczelni z dietą ALE dla chcącego nic trudnego.


Właśnie - uczelnia. Jakoś dziś do mnie dotarło, że jestem już na drugim roku, tak mnie to trochę zaskoczyło, bo cały czas czułam się nowicjuszką. Albo to poczucie wynikało jedynie z tego, że ciągle czegoś nie wiedziałam, a to, o co chodzi z zapisami na język, a to, kiedy będzie, jaki egzamin, a to, kiedy wreszcie odda ktoś jakiś test, a to, kiedy będą wyniki, a to, co zrobić z źle wpisana oceną, a to gdzie znikł mój indeks?!?!, a to, kiedy będzie legitymacja elektroniczna do odbioru… bo jak to na up bywa, nikt nic nigdy nie wie, włącznie z dziekanatem.

Tak, więc jestem na tym drugim roku, wczoraj zobaczyłam plan. Może nie będę tego komentować i będę tkwić w wierze, że coś się dla mnie na lepsze(błagam, te okna…) zmieni?


Od poniedziałku

 Żelkowo-krówkowo-lizakowo-piernikowy-roboto atak.

A od piątku do niedzieli

Żelkowo-krówkowo-lizakowo-pienikowo-roboto-klineto-kurzo atak.

Czyli? Agro.


W zeszłym roku, w niedzielę po zamknięciu, gdy już wracaliśmy i byłam świadoma tego, ile nas jeszcze roboty czeka, tak sobie pomyślałam, że w biblii na pewno musiało być napisane: „z KURZU powstałeś w KURZ się obrócisz”.



skomentuj (1)

2009-09-22 10:56:29
Odchudzam się,
Udało mi się już schudnąć to co przytyłam przez wakacje czyli mój bilans wynosi zero. W sumie nawet nie zero bo ja by zliczyć wszystko co przytyłam od 1 lo to czeka mnie jeszcze trochę pracy. Ale na razie jakoś idzie… najważniejsze abym zmieniła nawyki żywieniowe i zwracała uwagę na indeks glikemiczny (z tym drugim na razie mam problem).

Na szczęście dieta ONZ wymusiła już na mnie pewne nawyki, jak jedzenie o stałych porach, co mnie niezmiernie cieszy. Ah, no i naprawdę staram się pić dużo wody ale czasami już na nią patrzeć nie mogę…

A tak w ogóle to dziś są urodziny Bartusia, kupiłam mu breloczek do kluczy który będzie wyświetlać nasze zdjęcia. Ale jak to ze mną bywa zamówiłam go dopiero w niedziele przez co teraz siedzę jak na igłach i czekam na kuriera… obawiam się że paczka może przyjść dopiero jutro :(

Zaraz wybiera się do cukierni, kupić torta którego i tak nie będę mogła zjeść! To nic, musze być silna!



skomentuj (2)

2009-09-04 20:31:41
No to tito.

Dziś mamy imieniny, więc taka słodka kolacyjka z dziadokiem, Panią Małgosią, Przemikiem, mną, Moniką i gwiazdą wieczoru – mamą.

Pani M okazała się niezłym kanibalem jeśli ma się o czyn uśmiercania i patroszenia ryb przez co uszczęśliwia ponad wyraz dziadka który mógłby jeść tylko ryby. Dlatego jednym z dań dzisiejszego wieczoru był karp w galarecie, który wyglądał – naprawdę – cudownie, pięknie przystrojony marchewką, groszkiem, jajeczkiem. Cud! Miód! Malina! Ale ja taki ryboszem jak dziad nie jestem więc nawet nie spróbowałam, zapełniłam się tatarem, barszczem i herbatą.

I usiadłam taka najedzona w pokoiku moim, po dzisiejszej poprawce z zarządzania która była raczej okropna i dopiero teraz poczułam wakacje. O dziwo mamy już wrzesień. No cóż – takie życie. Czuje jak całe to napięcie właśnie ze mnie schodzi, całkiem błogie uczucie…

Mam ochotę teraz na drinka, ale nie będę pić bo rano trza baaaaaaaaardzo wcześnie wstać [czytaj: 4:00] i pędzić na PKS i do Częstochowy na ogólnopolskie dożynki. Tam jest już tata, Bartek, Oldzia, Paulua :D i do dzieła….

Tak więc dorbanoc jak by rzekł mój tata.

 

P.S.

jednak się skusze na winko ;p



skomentuj (2)

2009-09-02 15:47:47
już niedługo....
COMEBACK. :D

skomentuj (0)

2009-05-06 22:16:05
E.Taylor
"Ciężki jest los współczesnej kobiety.
Musi ubierac sie jak chłopak,
wyglądac jak dziewczyna,
myślec jak mężczyzna i pracowac jak koń"...

skomentuj (1)

2008-10-18 15:16:53
Ale jajca.
Właśnie siedzę i kuję mikroekonomię której coś nie kumam :p
potem zaczynam liczyć macierze a potem uczę się algabetu greckiego.
że też mi się zachciało studiowć ekonomię. no nie wiem, nie wiem.

No i mam indeks już nawet i legitymacje studencką. heh. studentka pierwszego roku enonomii na Uniwersytecie Przyrodniczym.
Naprawdę nie wiem.



skomentuj (3)

2008-08-27 21:34:27
I se pojechałam.
se se se se


wreszcie.

tam gdzie ciepło.
marzenia...
no i te 3 latka!


skomentuj (1)

I like it
uslyszane
BK
Podróbkowo Wielkie
Aaaby sprzedać... dodaj fotkę.

$$
Children...
Okruszek
Podaruj dom
Pajacyk
Polskie serce

Celebrities
BS
Just Jared
I Don't Like You In That Way
Dlisted
Perez Hilton
X17
In Case You Didn't Know
Grossboss

odwiedzam
klasa-na-obcasach
Weronika
za-co-on-sie-obrazil
zeberka
Groszki
Inallen2
KSW
Inallen
Aquariuss
Monisia


Tagi